Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Głupie pytania > Doręczanie poleconych
k0curek
k0curek - Superbojownik · 2 miesiące temu
W sądach, a być może w innych instytucjach też, po trzeciej, nieudanej próbie dostarczenia listu pod adres korespondencyjny, wskazany w dokumentach sprawy list uważa się za doręczony.

W związku z tym mam pytanie - dlaczego za trzecim razem listonosz nie może zostawić tego listu w skrzynce?

Jeśli go nie zostawi, to mając stuprocentową pewność, że adresat listu nie dostał sąd przyjmuje za prawdę jakąś fikcję. Jeśli listonosz zostawiłby list w skrzynce, to istniałaby jakaś niezerowa szansa, że adresat jednak ten list przeczytał.

gen_Italia
gen_Italia - Amator trójkątów · 2 miesiące temu
Taki list z sądu czy innej prokuratury to generalnie ma trafić do rąk własnych adresata i raczej nikt inny nie powinien móc się z nim zapoznać bez jego wiedzy i zgody. A jak listonosz zostawi go w skrzynce, to tak naprawdę nie wiadomo kto go sobie przeczyta i adresat mógłby z tego powodu robić dym.
A, i nie po trzeciej, tylko po drugiej próbie doręczenia.

--

mika_p
mika_p - Superbojowniczka · 2 miesiące temu
Nie po trzeciej próbie doręczenia, tylko po 14 dniach od pierwszej próby.

Żeby listonosz zostawił komuś w skrzynce, to jeszcze ów ktoś musialby skrzynkę mieć. Nie każdy ma, uwierz.
I nie każdy dom ma numer na sobie, chociaż powinien. Listonosz nie wróżka.

Dalej, przesyłka niedoręczona wraca do nadawcy. Poczta ani żaden inny operator nie jest od tego, żeby decydować, czy nabić niedoręczony list na szpikulec wystający z bramy, czy może wsunąć pod drzwi pustostanu.

Po czwarte, zwrot przesyłki do nadawcy daje adresatowi - w przypadku pism urzędowych czy sądowych - szansę na przywrócenie terminu, jeśli adres był niepoprawny z winy nadawcy. Różne kwiatuszki są w tym temacie: a to zabraknie literki A w numerze bloku, a to blok ma numer łamany i system komputerowy do wysyłki durnieje, jak ma dwa razy łamane, bo drugie łamane jest na numer mieszkania. Są też piękne i długie nazwy ulic*, które zapełniają całe pole na tę część adresu i numer jest już niewidoczny, bo się nie mieści na naklejce.
Może być też tak, że system nie uwzględnia, że adres to:
imię i nazwisko
ulica z numerem domu
miejscowość
kod pocztowy i poczta

i daje tylko trzy linijki na to.

W sąsiedniej wsi, na przykład, jest ulica o takiej nazwie jak w mieście, ale poczta dla tej wsi jest w mieście. Jak nie ma nazwy wsi, to doręczenie idzie do miasta, hen daleko od własciwego adresata, bo różnica w kodzie pocztowym to przestawione dwie cyferki (10 vs. 01) i zakłada się czeski błąd.

Po piąte w końcu, założenie jest takie, że ludzie są w porządku i jak mają z kimś jakieś interesy, to zmieniając adres dadzą znać, gdzie ich znaleźć.




_______
* np. https://alcik-blog.nemezis.eu/nazwy_ulic_i_miejscowosci_w_Polsce.html
Ostatnio edytowany: 2021-09-25 15:53:02

--
I'm a Black Magic Woman

pies_kaflowy
Najlepsze jest to, że sąd wysyła pisma na adres, który podaje strona skarżąca. Jak adres jest z dupy, to nawet nie masz pojęcia, że się odbywa proces i sąd może cię skazać nawet na więzienie, bez twojej wiedzy.
A skąd to wiem? Bo jakimś cudem dotarło do mnie, że będzie sprawa o zamianę niezapłaconej grzywny na areszt. Pierdolona straż miejska.

Dziękuję, do widzenia.

--
Forum > Głupie pytania > Doręczanie poleconych
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj